13 czerwca 2015

Jak zamienić TRUD w ŁATWOŚĆ, a ciężar w LEKKOŚĆ.




W naszym życiu dzieje się dokładnie tak jak o nim myślimy. To jakie wyobrażanie i emocje konfigurujemy z danym słowem wpływa na jakość naszego życia. Zastanawiające jest to jak bardzo przyzwyczailiśmy się powtarzać miedzy sobą słowa, które stają się niechcianym samospełnieniem.
Nasza cywilizacja na ołtarzu sukcesu położyła słowo TRUDNO I CIĘŻKO. To nimi pieczętuje się rezultat.
Zachęcam, żeby odrzucić przekonanie o tym, że życie jest trudne i że jest w nim ciężko. Być może taka wizja siebie będzie dla wielu nienaturalna. Nic dziwnego, skoro zewsząd płyną słowa, że „praca jest ciężka”, a „życie jest trudne”. Jestem z tego pokolenia, które pamięta czasy PRL-u, pokolenia pustych półek w sklepach, olbrzymich kolejek i ciągłego braku. To usprawiedliwiało przekonanie o ciągłym trudzie i ciężarze życia. Życie ciągle pokazuje nam wyzwania. Myślę jednak, że są one po to, żeby je pokonywać, a nie narzekać. Dla chętnych, którzy chcą wyeliminować myślenie o trudnościach i ciężarze spraw, daję jako wsparcie cztery metody pracy ze sobą, które NA ZAWSZE zmienią trud w ŁATWOŚĆ, a wysiłek  w LEKKOŚĆ.
SPOSÓB 1
TRZYMAJ SIĘ SWOICH WARTOŚCI
Generalnie bądź sobą, działaj zgodnie ze swoim sumieniem. To ŁATWE, jeśli wiesz co jest dla ciebie WAŻNE. Wszechświat sprytnie tak wyreżyserował spektakl pt. ŻYCIE, że jeśli każdy trzyma się swojej roli, może liczyć na aplauz widowni. Bycie sobą jest najłatwiejszym sposobem kroczenia przez życie, chociaż może spotkać się z niezrozumieniem otoczenia, oczekującego poklasku i akceptacji.
SPOSÓB 2
STOSUJ ZASADĘ PARETO 20/80
To jest zasada, która sprawdza się w życiu z niebywałą precyzją.
Zasada oznacza, że:
  •  20% klientów przynosi 80% zysków,
  •  20% kierowców powoduje 80% wypadków,
  •  20% powierzchni dywanu przypada na 80% zużycia,
  •  20% materiału zajmuje 80% egzaminu,
  •  20% ubrań nosimy przez 80% czasu,
  •  20% pracowników generuje 80% produktów,
  •  20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści, itd.
Łatwość bierze się z szukania tego, co przychodzi naturalnie i daje maksimum rezultatu z minimum nakładu (czasu, pracy, pieniędzy). Nie ma sensu się trudzić i przejmować 80% sprawami, czy tematami, które nie dadzą nam efektu i zadowolenia. Trudności są w 80% działań, które są nieefektywne. Ta zasada w sposób wyjątkowy uprościła mi życie, bo zdałem sobie z sprawę z tego, że łatwość jest funkcją świadomego wyboru sposobu działania, a nie przeznaczenia. TRUD mieszka w 80% tematów, które sobie „weźmiesz na głowę”, a ŁATWOŚĆ pochodzi z realizacji 20% spraw, które dostrzeżesz jako szansę i zaczniesz je realizować.
SPOSÓB 3
RÓB TO CO KOCHASZ
Sporo znajomych, których spotykam, mówi o trudzie, trudnościach i problemach. Dodają, że jest ciężko. I pewnie jest skoro tak bardzo to podkreślają. Słowa mają moc, więc pewnie ich życie faktycznie nie odbiega daleko od wzorca TRUDU i CIĘŻARU.
Kiedy jednak podejmujemy działanie, które wydobędzie z nas cały potencjał- da nam to maksimum przyjemności. Nawet jeśli robimy coś przez cały dzień nie będziemy narzekać, czuć się zmęczeni.
SPOSÓB 4
DAWAJ OD SIEBIE coś INNYM i naucz się przyjmować, gdy dostajesz
Prawdziwa satysfakcja bierze się z dawania światu czegoś od siebie nie oczekując nic w zamian. Zapłata za DOBRO, które dajemy przyjdzie ZAWSZE, tyle, że wypłata może być z innej kieszeni niż się spodziewamy. Stąd wielu nie potrafi przyjąć czegoś, co trafiło do nich niespodziewanie.
Więcej o wykorzystaniu przytoczonych sposobów myślenia i dziania będzie w kolejnych wpisach.

10 czerwca 2015

Dlaczego jedni osiągają swoje cele łatwiej a inni trudniej?




Jeśli ktoś wykorzystał poprzedni wpis i ma już spisane swoje cele, łatwiej mu będzie wykorzystać dzisiejszy wpis. Jeśli ktoś tego nie zrobił to zachęcam do powrotu do wpisu pt. PRAKTYKA STAWIANIA CELÓW.
Praca z celami i ciągłe podpowiadanie ich podświadomości ma jeden bezcenny rezultat - umysł zaczyna konfrontować cel z naszym dotychczasowym wzorcem myślenia. Jeśli chcemy np. więcej zarabiać, warto zacząć obserwować swoje zachowania i to, co myślimy o pieniądzach. Wtedy odkryjemy jaki jest nasz prawdziwy stosunek do bogactwa i do pieniędzy. Przez lata wybudowaliśmy na podstawie swoich dotychczasowych uwarunkowań (poglądy rodziców, znajomych, nauczycieli, kolegów z pracy) swoje osobiste przekonania dotyczące pieniędzy i ludzi, którzy są bogaci.
Jeden z moich znajomych, próbując pracować nad wzrostem wielkości swoich zarobków,  uzmysłowił sobie, jaki był w jego rodzinnym domu stosunek do ludzi bogatych . Jego ojciec zwykł mawiać: „Jeśli on ma pieniądze, to na pewno nie doszedł do nich uczciwie.” Później dodawał: „Uczciwi ludzie pracują tylko na etacie.” Te sformułowania tak głęboko „skleiły” się ze wzorcem uczciwości mojego znajomego, że w jego systemie wartości uczciwość kojarzyła się tylko z pracą na etacie, a ludzie prowadzący własny biznes rozpoznawani byli jako nieuczciwi. Problem pojawił się wtedy, kiedy mój znajomy postanowił pracować wyłącznie na własny rachunek i nie chciał być już nigdzie zatrudniony na etat. Chciał rozwijać swój biznes, ale jego dotychczasowe przekonania sabotowały dążenie do bogactwa i samodzielnej pracy. Mówił, że przez lata szedł krok do przodu i krok do tyłu i nie mógł rozwinąć działalności.
Podobnie możemy sabotować nasze marzenia o szczupłej sylwetce, mając w umyśle dotychczasowe przekonania, że „prawdziwy mężczyzna powinien mieć duży brzuch” lub że kobieta „przy kości” ma zazwyczaj weselszy i pogodniejszy charakter a ta chuda zazwyczaj jest złośliwą jędzą.
Chcąc wspierać swój określony cel warto do swoich celów dołączyć afirmacje dotyczące przeformowania swoich dotychczasowych programów, które tkwią w podświadomości i sabotują nasze myślenie o poprawie zdrowia czy stanu konta.
Dla mojego znajomego prawidłowa afirmacja powinna brzmieć: „ludzie prowadzący samodzielny biznes są uczciwi”, lub „jeśli jestem bogaty, jestem uczciwy”, albo „prowadząc samodzielnie mój biznes jestem uczciwym człowiekiem i zarabiam ….. zł miesięcznie.” Do wsparcia naszego celu warto stosować kilka afirmacji i łącznie wprowadzać je do swojej podświadomości codziennie, równolegle z celem głównym.
Praca z afirmacjami jest moim ulubionym zajęciem i polecam ją każdemu, kto chce realnie wpłynąć na zmianę swoich przekonań w poszczególnych obszarach swojego życia.
Dla zainteresowanych rozpoznaniem swoich przekonań dotyczących danego celu podpowiadam ćwiczenie:
Jeśli celem dla kogoś jest np. zarabianie lepszych pieniędzy, oznacza to, że powinien pracować nad kilkoma słowami. W tym wypadku będzie chodziło o BOGACTWO, DOBROBYT, PIENIADZE, lub inne, które Wam się z zarabianiem pieniędzy kojarzą.
Proszę znajdźcie sobie chwilę ciszy i spokoju i wyciągnijcie czyste kartki papieru. Następnie napiszcie sobie konkretne słowo na środku kartki. Wokół niego zatoczcie odręcznie narysowany okrąg o promieniu około 6 cm tak, żeby  słowo znalazło się w jego centrum. Następnie przez około dwie minuty piszcie w tym okręgu inne słowa i wyrażenia, które wam się z nim kojarzą. Ważne żeby robić to bez logicznej recenzji, po prostu pozwólcie płynąc swoim myślom dokładnie tak, jak one do Was płyną. Zobaczycie co „siedzi wam w głowie” na temat PIENIEDZY, czy BOGACTWA, albo SZCZĘŚCIA, czy RODZINY.
Gdy będziecie mieli taki materiał, uświadomicie sobie co Was blokuje na drodze do celu, a może odkryjecie wyjątkową zgodność celu z Waszymi dotychczasowymi przekonaniami.
Niezgodne z waszymi celami treści, które odkryjecie że w was siedzą, wymagają przeformułowania ich oraz ułożenia odpowiednich afirmacji. Gdy odkryjecie, że np. wokół słowa BOGACTWO  wasza podświadomość podsunęła sformułowania typu: „pieniądze są brudne”, albo „bogaci to złodzieje”, to trudno Wam będzie bez zmiany tych głęboko zakorzenionych przekonań skutecznie osiągać cele dotyczące wzrostu stanu Waszego konta. Podświadomość będzie „chroniła” Was przed bogactwem sabotując działania związane z zarabianiem większych pieniędzy.
Łatwość osiągania celów zależy od tego, czy istniejące obecnie nasze przekonania są zbieżne z nowymi celami. Jeśli ludzie mają w swojej podświadomości zbieżne przekonania ze stawianym celem, praca z celami pójdzie im znacznie łatwiej.
Życzę skutecznej pracy nad sobą.

06 czerwca 2015

PRAKTYKA STAWIANIA CELÓW



Pisałem już o tym, że cele powinny być zgodne z nami, powinny prowadzić nas do szczęścia i spełnienia. Pisałem także o tym, że warto realizować swoje cele a nie czyjeś i unikać tego, żeby swoimi celami komuś coś udowadniać. Gdy tak skoncentrujemy nasze postrzeganie, można wybrać się na myślowy spacer, żeby UWOLNIĆ MARZENIA.
Kilkanaście lat temu uświadomiłem sobie, że dorośli ludzie w ciągu swojego życia systematycznie pozbawiają się marzeń. Tłumaczą to „twardym stąpaniem po ziemi”, „trzeźwą ocena realiów” albo tym, że „to nie dla mnie”. Pozbawiając się marzeń robimy sobie największa krzywdę, bo od wolności myślenia zaczyna się nasza przygoda ze stawianiem sobie celów. Przy stawianiu sobie celów trzeba odrzucić wszystkie ograniczenia, wymówki i blokady mentalne, które zabraniają nam myśleć o swoich marzeniach. Gdy już zaczniemy marzyć koniecznie trzeba spisywać swoje cele odręcznie. Należy pamiętać o tym, żeby cele spisane były W CZASIE TERAŹNIEJSZYM.
Jeśli ktoś chce np. schudnąć do 65 kilogramów, należy pisać „ważę 65 kilogramów”, albo gdy chce zarabiać określoną kwotę pisze: „zarabiam miesięcznie …….. złotych”- w miejsce kropek wpisuje oczywiście konkretną kwotę o którą mu chodzi. Cel powinien być napisany w pierwszej osobie liczby pojedynczej i zawierać konkretny mierzalny parametr, który pokaże rezultat naszych dążeń. Dlaczego w czasie teraźniejszym? Ponieważ za realizację naszych celów odpowiada PODŚWIADOMOŚĆ, która jest na naszych usługach, działa w danym momencie, czyli „tu i teraz” i jeśli coś pamięta to na zawsze. Podświadomość automatyzuje nasze zachowania. Tworzenie podświadomego wzorca polega na powtarzaniu pewnego nawyku myślowego przez jakiś czas. W ten sposób powstają przekonania i zachowania.
Podświadome przekonania nie odróżniają tego, czy ich treść jest prawdą, czy nie. Zatem, jeśli do czegoś jesteśmy przekonani to to jest prawda naszego Wszechświata. To co powtarzamy staje się dla podświadomości „do wykonania”.
Należy pamiętać, że tworzenie celów wymaga ich systematycznego powtarzania, podanie jak praca nad sylwetką na siłowni wymaga treningu. Jeśli chcemy, żeby nasz umysł zamieniał nasze cele w rezultaty, powinniśmy przepisywać nasze cele codziennie, tak żeby podświadomość była nasycana naszą wizją. Warto czytając je dodawać do nich wyobrażenie i emocje związane z nimi. Tworzymy wtedy mentalny obraz nas samych – zadowolonych, zdrowych, cieszących się szczęściem, wypoczętych, bogatych, wyposażonych w określone uczucia i przeżycia.
Powiem wam jedno. TO DZIAŁA, bo sam doświadczam tego od kilkunastu lat zmieniając cały czas siebie i swoje myślenie o sobie.
Żyjemy w czasach, kiedy możemy coraz lepiej wykorzystywać swój umysł do KONSUMOWANIA WOLNOŚCI, a nie karmienia się tylko brakiem, niedostatkiem, problemami. Już teraz zachęcam każdego Czytelnika, żeby usiadł i wypisał sobie swoje cele.
Pomocne mogą być następujące pytania:

1. Kim chcę się stać? (co chcę umieć, jak wyglądać i jak myśleć?)
2. Co chcę zobaczyć?
3. Z kim chcę spędzać czas?
4. Ile chcę zarabiać?
5. Co chcę dawać innym? (wiedzę, emocje, rzeczy, usługi)
6. Co lubię robić?
7. Co robiłbym codziennie, a teraz tego nie robię, gdybym miał na koncie 5 000 000 zł?

Proszę pamiętać, żeby formułując cele stosować pierwszą osobę liczby pojedynczej i czas teraźniejszy.

W następnym wpisie będzie o tym, jak dalej pracować z ustalonymi celami.

03 czerwca 2015

Jak stawiać sobie właściwe cele?




W ostatnim wpisie skupiłem się na pokazaniu, jak ważne jest stawianie celów i dlaczego ludzie tego nie robią. Sztuka stawiania celów jest bardzo ważną umiejętnością, która może poprawić jakość naszego życia. Jakie pułapki czyhają na kogoś, kto zacznie sobie stawiać cele? Czy każdy cel można osiągnąć? Czy każdy cel jest dla nas? Jak sprawić, żeby  stawiać sobie WŁAŚCIWE cele.
Zasada nr 1
Odpowiedzieć sobie na dwa pytania:
Co w naszym życiu jest ważne? Jakie wartości cenimy najbardziej?
Gdy wiemy, co dla nas jest ważne, rozpoznajemy nasz SYSTEM WARTOŚCI. Dzięki temu możemy skupić się na stawianiu sobie takich celów, które będą ZGODNE z NAMI. Unikniemy rozczarowań i niepotrzebnej straty czasu na rzeczy, które nam nie odpowiadają. Sporo ludzi unika wglądu w siebie, a inspiracji poszukuje na zewnątrz. W rozwiniętej kulturze materialnej, która nas otacza, zewsząd kierowane są do nas komunikaty: co jeść, jak wyglądać, w co się ubierać, gdzie bywać. Nasza ważność zagospodarowywana jest przez reklamy, rozrywkę i szeroką ofertę czasu wolnego.
Jeśli wiemy czego chcemy i jakie wartości podzielamy, łatwiej nam będzie podejmować decyzję dotyczące tego, jaki rodzaj aktywności zawodowej wybierzemy, jaki sposób spędzania czasu nam odpowiada i z kim chcemy przebywać. Rozpoznając siebie ułatwimy sobie drogę do sprecyzowania celu.
Wiem, że fascynują mnie naturalne metody lecznicze i działania zmierzające do zachowania zdrowia. Nigdy i za żadne pieniądze nie pracowałbym w koncernach farmaceutycznych, branży tytoniowej, ani w przemyśle zbrojeniowym. Nie potępiam tych działań, ale po prostu nie są one zgodne ze mną i źle czułbym się wiedząc, że np. współtworzę broń, która służy do zabijania ludzi.
Ponieważ cenię sobie rodzinę i czas spędzany z żoną i dziećmi, nie wybrałbym się samotnie na lukratywny kontakt zagraniczny, albo nawet na drugi koniec Polski, aby pracować ze świadomością, że wychodząc z pracy do domu zastanę puste ściany, a dzieci będą dorastały widząc mnie tylko od czasu do czasu.
Pewnie każdy z Was może stworzyć sobie podobny, jasny obraz siebie samego i odpowiedzieć sobie na te pytania na swój sposób. Każda odpowiedź, która popłynie z serca będzie prawidłowa.
Zasada nr 2
Unikaj realizowania czyichś celów
Pewnie każdy z nas słyszał od swoich rodziców, opiekunów lub znajomych wymarzony pomysł na naszą przyszłość. W tych podpowiedziach mogły się przewijać różne zawody i style życia. To świetnie, że mieliśmy tyle wspaniałych wizji siebie do wyboru. Najważniejsza jednak będzie NASZA wizja nas samych, bo to MY będziemy decydowali jak, z kim, gdzie i na jakich zasadach chcemy żyć, i to MY będziemy ponosili pełną odpowiedzialność za te decyzje.
Nasze cele osobiste i zawodowe powinny dawać nam radość z rezultatów po ich osiągnięciu.
Zasada nr 3
Przestań innym cokolwiek udowadniać
Gdy byłem małym chłopcem starsi koledzy poddawali nas próbom. Gdy chcieli nas sprawdzić, czy możemy być członkami danej grupy, dawali nam zadania do wykonania. Wcielaliśmy się w role Indian, żołnierzy albo sportowców, żeby zyskać aprobatę, w wyniku tego, że coś potrafimy. Gdy byliśmy mali nikt nam nie mówił jasno, że każdy człowiek jest na pewno w czymś dobry i ma coś wyjątkowego – TALENT. Moim błędem było to, że TALENTU szukałem przez całe lata u innych, ale nie u siebie.
Jestem głęboko przekonany, że każdy człowiek jest utalentowany i jest w stanie szybko osiągnąć rezultaty w tym co jest zgodne z nim. Mariusz Pudzianowski, Małgorzata Szumowska czy Zbigniew Preisner są wspaniali w tym co robią, chociaż każde z nich konstruuje swoje działa wykorzystując inny rodzaj wrażliwości i zasobów zmysłowych. Nie trzeba ich naśladować. Można tworzyć siebie od nowa rozpoznając to, co jest w nas treścią nas samych.
Zasada nr 4
Rób to, co sprawia, że żyjesz szczęśliwie i czujesz się spełniony
Szukanie celu powinno nas prowadzić do szczęścia. Czym jest szczęście? Oto dwa przykłady.
Arystoteles w pracy "Etyka nikomachejaska” pisał:
"Wspólnym celem rodzaju ludzkiego jest osiągniecie szczęścia, jakkolwiek człowiek je definiuje. Wiemy, że im pewniej i lepiej czujemy się ze sobą, tym jesteśmy szczęśliwsi i skuteczniejsi we wszystkim co robimy."
Anthony Robbins, współczesny mistrz rozwoju osobistego, pisze tak:
 "Widziałem magnatów biznesu osiągających swoje najambitniejsze cele, którzy pomimo tego pełni byli zmartwień, frustracji i strachu. Co nie pozwalało im żyć szczęśliwie? Recz w tym, że koncentrowali się tylko na spełnianiu zadań, a nie na spełnianiu siebie. Wyjątkowe osiągnięcia nie są gwarancją wyjątkowej radości, szczęścia, miłości i poczucia sensu życia. Mówimy tu o dwóch różnych aspektach, które wzajemnie się uzupełniają i które każą mi sądzić, że sukces bez samospełnienia jest porażką."
Cele mają sens, gdy dają nam autentyczne poczucie spełnienia, uwalniają nas od oczekiwań innych i potrzeby ich spełniania oraz są zgodne z nami. Wtedy możemy je prawidłowo określać.
Jak prawidłowo formułować cele, opowiem w następnym wpisie.