16 września 2015

FILARY POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI– cz. I I.





Akceptacja siebie
Poza życiem świadomym drugim filarem poczucia własnej wartości jest SAMOAKCEPTACJA. Dr Nathaniel Branden twierdzi „bez akceptacji siebie poczucie własnej wartości jest niemożliwe.”
W potocznym rozumieniu te pojęcia się sklejają podczas gdy samoocena jest czymś czego doznajemy, akceptacja siebie jest czymś co robimy. Akceptacja siebie przez zaprzeczenie, to odmowa bycia swoim wrogiem.
Nathaniel Branden wyróżnia trzy poziomy akceptacji siebie:
  1. Być swoim sprzymierzeńcem – to postawa, która brzmi: „Decyduję się cenić siebie, traktować się z szacunkiem i zaznaczać swoje prawo do istnienia.” Wiele osób poprzez brak akceptacji siebie sabotuje gotowość do przyjmowania nowej wiedzy, integrowania jej w sobie, w związku z czym tracą zdolność wpływania na swój rozwój.
  2. Doświadczanie – uzmysławianie sobie bez przeoczeń i uników:
- myśli, które snujemy
- uczuć, które odczuwamy
- pragnień, które mamy
- czynów, których dokonujemy
- bycia, kim jesteśmy
Podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów oraz licznych rozmów z ludźmi uświadomiłem sobie, że ludzie chowają w sobie najgłębsze pragnienia dotyczące tego kim mogą się stać, co mogą robić, jak spędzać czas. Całe lata nie weryfikują powodów, dla których są w danym miejscu (praca, znajomi, zdrowie). Zaakceptowanie swoich pragnień, uczuć i działań, oraz ich rezultatów daje nam olbrzymią siłę do dalszego działania. Warto pamiętać, że akceptacja siebie to tylko poznanie i uznanie jakiejś części w nas samych. Akceptacja siebie nie oznacza zgadzanie się na to jacy jesteśmy. Ale bez akceptacji siebie zmiana nie jest możliwa. Zaprzeczając swoim odczuciom, pragnieniom i czynom uniemożliwiamy nasz rozwój.
Żeby pokonać swój strach, trzeba się do niego przyznać, żeby poprawić swoje błędy trzeba się do nich przyznać. Żeby wybaczyć sobie swoje postępowanie, trzeba je w sobie rozpoznać.
  1. Byciem przyjacielem dla samego siebie – to w praktyce zrozumienie dlaczego w określony sposób postępujemy. Przyjaciel to ktoś, kto nie potępia, tylko wysłuchuje, szuka motywów, kontekstu i próbuje zrozumieć. Zrozumienie motywów własnego działania i wyciagnięcie z tego wniosków bez potępiania siebie daje nam olbrzymią perspektywę dla unikania błędów w przyszłości. Istotą zrozumienia siebie jest przyjęcie PEŁNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA TO CO DZIEJE SIĘ W NASZYM ŻYCIU przy zachowaniu do siebie szacunku. Tym właśnie jest samoakceptacja.




12 września 2015

FILARY POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI – cz. I





Bycie świadomym człowiekiem
Jednym z głównych propagatorów i badaczy zagadnień związanych z „poczuciem wartości” jest dr Nathaniel Branden.
Dzięki swojej kilkudziesięcioletniej praktyce stworzył bardzo rozległe opracowania zajmujące się analizą samooceny, zmiany i rozwoju osobistego. W ramach swojego dorobku pokazał co wpływa na własną samoocenę -potocznie zwaną „poczuciem własnej wartości”. Wykazał kilka takich elementów. Dzisiaj przybliżę pierwszy z nich- Bycie świadomym człowiekiem.
W dzisiejszych czasach sporo mówi się o kształtowaniu świadomości i rozwijaniu postrzegania otaczającego świata. Myślę,że dokładne poznanie tego mechanizmu jest obecnie koniecznością cywilizacyjną, ponieważ żyjemy w czasach, kiedy co dziesięć lat zasoby wiedzy podwajają się, a my powinniśmy umieć się do tego odnosić. Czym jest więc „bycie świadomym człowiekiem” i na czym ono polega?
Bycie świadomym to:
                  Staranie się by znać swoją rzeczywistą pozycje na drodze do realizacji celu; widzieć, czy odnoszę sukces, czy porażkę.
                  Staranie się, by zdawać sobie sprawę, że moje działania są spójne z celami.
                  Poszukiwanie informacji zwrotnych z otoczenia, by móc modyfikować swoje działania w przyszłości, kiedy zajdzie taka potrzeba.
                  Chęć dostrzegania i naprawiania błędów.
                  Umysł aktywny, a nie bierny.
                  Inteligencja, która cieszy się z własnej aktywności.
                  Życie „w danej chwili” bez utraty szerszego kontekstu.
                  Poszukiwanie, a nie unikanie istotnych faktów.
                  Rozróżnianie pomiędzy faktami, interpretacjami i emocjami.
                  Pragnienie nieustannego rozszerzania świadomości- zaangażowanie w proces uczenia się, a tym samym zaangażowanie w rozwój jako drogę życia.
                  Pragnienie zrozumienia otaczającego świata.
                  Pragnienie poznania rzeczywistości nie tylko zewnętrznej, ale i wewnętrznej: świata potrzeb uczuć, aspiracji, motywów, tak, by nie być dla siebie obcym człowiekiem.
                  Pragnienie uświadomienia sobie własnego świata wartości i ich źródeł, tak by nie ulegać wartościom nieracjonalnie i bezkrytycznie przyjętym od innych.
Bycia bardziej świadomym człowiekiem wymagają od nas obecne czasy. Bezustannie okoliczności pokazują nam rzeczywistość, która jest inna, nowa, zaskakująca i wymaga od nas rozumnego działania. Gdy jesteśmy bardziej świadomi to rośnie nasze poczucie wartości, a my stajemy się DOJRZAŁYMI WSPÓŁGOSPODARZAMI ŚWIATA.


09 września 2015

NADUŻYCIA WŁADZY




Awans społeczny, nowa posada, a nawet zwykła codzienna rola rodzica, nauczyciela, dziennikarza, lekarza może być źródłem nadużycia władzy.
Z nadużyciem władzy mamy do czynienia zarówno w wielkim wymiarze społecznym, jak i w dwustronnych relacjach międzyludzkich. Pomimo wielu przykładów nadużycia władzy dalej z taką łatwością ludzie popadają w jej pułapkę.
Skoro tak wiele osób zapłaciło za takie postępowanie wysokie kary w postaci utraty wolności, godności, szacunku albo majątku, to co tak mocno przyciąga ludzi w stronę nadużyć?
Myślę, że powody są przynajmniej dwa:
Po pierwsze ludzie, którzy dokonują nadużyć są pozbawieni kręgosłupa moralnego. Popadli w tak zwaną „SZARĄ STREFĘ MENTALNĄ”. Ta szara strefa to taki sposób myślenia, który powoduje, że z łatwością wybielają swoje złe postępowanie licznymi usprawiedliwieniami. Kłamią, bo inni tak robią, oszukują, bo istnieją przykłady, że tak też można. Usprawiedliwiają złe uczynki dowodami na to, że bliscy sąsiedzi oraz osoby publiczne też źle postępują.
Po drugie, nadużywanie władzy dotyczy sytuacji, w których ludzie mają wrażenie, że ich postępowania nikt nie odkryje. Iluzja SKRYTOŚCI była fasadą każdej przemocy domowej, fizycznej lub seksualnej, oszustw i matactw. Złudzenie, że można tak robić, bo nikt się nie dowie, działa do czasu, aż druga strona, która wie o nadużyciach, nabierze ODWAGI i przerwie zmowę milczenia, uwolni się od lęku ofiary i zacznie mówić.
Władza jest jedną z pokus, która testuje poczucie wartości. Mając władzę doświadcza się olbrzymiej odpowiedzialności za swoje decyzje, bo ich konsekwencje dotyczą, albo nielicznych bliskich, albo wielu anonimowych osób, które ZAUFAŁY.
Nadużywając władzy szybko traci się zaufanie. Jego odbudowanie może zająć całe lata.