13 maja 2015

Tylko dla dorosłych



Czym różnią się dzieci od dorosłych? Różnic jest mnóstwo, ale podstawowa polega na tym, że dzieci nie ponoszą pełnej odpowiedzialności za to co robią, a dorośli tak.
Niektórzy dorośli zazdroszczą dzieciom beztroski. Nie warto, bo dorośli mają zdecydowanie lepszą sytuację niż dzieci. Dzieci mają marzenia. Dorośli też marzą, ale mają 100 % możliwości do wprowadzania swoich marzeń w życie. Stając się dorosłymi mają pełne prawo decydować o tym co dzieje się w ich życiu. Zdaję sobie sprawę z tego, że pełne wzięcie odpowiedzialności za swoje życie to akt olbrzymiej odwagi, który wymaga wytrwałości, cierpliwości, gotowości do ponoszenia ryzyka, poświęcenia i oddania. Ale dzięki temu stajemy się KONSUMENTAMI WOLNOŚCI. 

Dorosłość osiąga się w różnych obszarach swojego życia. Dorośli rodzice, dorośli przyjaciele czasem mogą być dziećmi w pracy. Bywa, że dorosłość nie przychodzi czasem nigdy, pomimo zmarszczek, siwych włosów i okularów. Nie przychodzi, gdy człowiek nie zaspokaja prawidłowo swoich potrzeb. A. Maslow, tworząc swoją piramidę, dał każdemu prostą receptę jak zaspokajać swoje potrzeby. Najpierw zadbaj o swoje podstawowe potrzeby zapewniające ci zdrowe życie, później poczuj się bezpiecznie ze sobą poprzez dbałość o swój rozwój emocjonalny, intelektualny. Gdy to osiągniesz zadbaj o to, żeby stać się częścią rodziny, wspólnoty, klubu, aby zbudować dobre relacje i cieszyć się miłością i przyjaźnią. Kolejną potrzebą jest zyskanie uznania w oczach innych, osiągniecie aprobaty. Na tej potrzebie sporo ludzi poprzestaje i nie wspina się wyżej. Boją się narazić tym, z którymi stworzyli wspólnotę. Dorosłość osiąga się poprzez wzięcie 100 % odpowiedzialności za swoje życie, a skoro tak, to powinno się dać sobie prawo do robienia tego co jest spełnieniem naszych marzeń. 

DOROŚLI pracownicy, szefowie, kierownicy, to osoby, które się doskonale samorealizują. Znają swoją wartość, mogą w pełni wykorzystać swój potencjał i z pasją tworzą rzeczywistość w organizacji. Lubią robić to co jest do zrobienia, ale też dostrzegają szanse i tworzą, ponieważ w działaniu wykazują się mądrością i zrozumieniem. Dorośli pracownicy mają ugruntowany światopogląd, nie przejmują się opinią innych i wykazują stałą gotowość do doskonalenia się w tym co robią. Są gotowi odpowiadać i udzielać rad i potrafią stawiać pytania. Nie lękają się szefów, bo swój potencjał opierają na trwałych wartościach i uznaniu, które dają im rękojmie solidności w tym co robią. 

Gdy dorośniemy zawodowo przestaniemy oczekiwać oklasków, zachwytu, podziwu, przestaniemy poszukiwać dowodów swojej skuteczności i bać się podejmować trudne decyzje. Będąc dorosłymi zawodowo możemy z dumą zamieniać swoje marzenia w rzeczywistość, bo nie będziemy się lękać, że ktoś nas wyśmieje, lub źle oceni, albo że stracimy przyjaciół lub aprobatę krewnych. Samorealizacja zawodowa to wspaniała przygoda, którą osiąga zaledwie 5 % społeczeństwa. Warto ją przeżyć, ale trzeba pamiętać, że to przygoda TYLKO DLA DOROSŁYCH.

09 maja 2015

Wdzięczność




Pewnie większość ludzi mogłaby wymienić kilka sposobów, dzięki którym można dojść do dobrobytu (materialnego, duchowego, emocjonalnego). Coraz powszechniej praktykowany rozwój osobisty podpowiada takie narzędzia jak: wizualizacje, afirmacje, stawianie celów itd. To wszystko, to świetne narzędzia, które pomogą poprawić nasz dobrostan i uruchomić umysł do pracy nad wykreowaniem obfitości. W doświadczaniu bogactwa i obfitości sztuką nie jest to, co możemy sobie wykreować, tylko to, co możemy później zatrzymać.
Jeżeli wyobrazimy sobie dwie osoby, które stoją w nurcie rzeki i czerpią wodę do naczynia, to łatwo spostrzeżemy, że ilość wody, która zostanie zaczerpnięta do naczynia nie zależy od wielkości rzeki i szybkości z jaką ona płynie, lecz od wielkości naczynia, jakie jesteśmy w stanie do tej rzeki włożyć, unieść wraz z wodą i wynieść na brzeg.
Ten nurt rzeki to czas, jaki mamy w ciągu doby, oraz informacje i osoby, jakie pojawiają się w naszym życiu.
Naczynie z kolei to nasza gotowość do czerpania wody z rzeki. Im większe naczynie, tym większa gotowość na obfitość: dobrych relacji międzyludzkich, pieniędzy, zdrowia, urody, szczęścia, dostatku, lub jakiejkolwiek innej formy obfitości w naszym życiu.
To jak duże naczynie potrafimy napełnić w nurcie rzeki zależy od siły ducha, która nazywa się WDZIĘCZNOŚCIĄ.
Jeśli doceniamy to, co JEST w naszym życiu, jeśli dobrze wykonujemy nasze obecne zadania, jeśli okazujemy naszym współpracownikom, dostawcom, przyjaciołom, znajomym, dzieciom i innym, których spotykamy w życiu, że cieszymy się z tego co mamy i doświadczamy, to wtedy nasze naczynie samo rośnie.
Ludzie, którzy doceniają swoje życie, potrafią cieszyć się drobiazgami. Wyrażają zachwyt każdym dniem, kolorem, spotkaniem, relacją. Są wdzięczni i dzięki temu rośnie w nich zdolność do posiadania tego co mają (zarówno w sensie materialnym, duchowym, jak i emocjonalnym). Doceniając to co mają staja się gotowi na więcej. Są spełnieni, robią to, co lubią i cieszą się każdą chwilą.
W swoim życiu spotkałem sporo ludzi, którzy wiecznie narzekali, pomimo tego, że ich status społeczny, poziom zarobków i relacje powinny być powodem do największego zachwytu. Ich problemem było to, że ciągle patrzyli na „lepszych od siebie”. Swój potencjalny dobrostan traktowali jak porażkę, bo zawsze znajdowali kogoś, kto ich zdaniem był od nich lepszy, bogatszy, ładniejszy, mądrzejszy, bardziej szczęśliwy. Ich problemem było to, że nigdy nie doceniali tego co mają, lub jacy są i zamiast cieszyć się z tego jak żyją, ciągle źle o sobie mówili. Widzieli innych w nurcie rzeki życia, którzy podchodzili z bardziej obfitymi od nich naczyniami i czerpali wodę do pełna. Próbując ich naśladować przynosili naczynia, których nie mogli unieść, a woda zabierała to co zgromadzili wraz z naczyniem.
Docenienie (wdzięczność) praktykowane regularnie tworzy w nas taką wielką MOC, że nawet jeżeli ktoś nam wytrąci pełne wody naczynie z ręki, wkrótce z łatwością znajdziemy kolejne, żeby znów czerpać z nurtu rzeki życia tyle, ile jesteśmy w stanie unieść.

Co nam przeszkadza w korzystaniu z wolnej woli?




Jednym z najwspanialszych darów Boga, jakiego możemy codziennie doświadczać, jest posiadanie i korzystanie z wolnej woli. Wybierając wpływamy na to, czego chcemy doświadczać.
Dlaczego, pomimo tego, że wszyscy jesteśmy potencjalnie zdolni do WYBIERANIA, to część ludzi rezygnuje z tego cudownego prawa, samemu stawiając sobie ograniczenia?
Moim zdaniem przyczyną są trzy rzeczy:
1.      Siła opinii środowiska w którym żyjemy
2.      Brak własnego celu życiowego
3.      Brak poczucia własnej wartości
Czy kiedykolwiek słyszeliście zdania: „Daj spokój, przecież u nas tak się to robi”, albo „Nie możesz robić tego inaczej”? Bycie INNYM naraża nas na nieprzyjemne opinie środowiska (rodziny, przyjaciół, znajomych, współpracowników). Za cenę uległej przynależności w grupie pozostawiamy nasze pragnienia o byciu niezależnym i porzucamy wybieranie zgodnie z NASZYMI poglądami. Nie wybieramy wtedy tego, co naprawdę chcemy, ale to co nam „wypada chcieć”.
Nie posiadając celów życiowych bardziej obserwujemy życie, niż wpływamy na nie. Bez celu spoglądamy bardziej na życie innych niż na swoje własne. Fascynując się innymi, przejmujemy ich cele i poświęcamy swój czas na interesowanie się tym co INNI robią. Czy spotykacie wokół siebie osoby, które doskonale wiedza co się dzieje u INNYCH? Są w stanie godzinami opowiadać nie swoje historie oceniając, wartościując, porównując i zajmując się nie swoimi sprawami. To zajmuje im czas, ale też oddala podejmowanie osobistych ważnych decyzji. Bez swojego celu stają się celami dla innych: bankierów, stacji telewizyjnych, instytucji społecznych, firm, znajomych. Swój czas oddają innym bez zastanowienia.
Trzeci element ograniczający korzystanie z wolnej woli to brak poczucia własnej wartości. Gdy nie czujemy się wystarczająco wartościowi szybko wskakujemy do głównego nurtu rzeki, żeby nie płynąć pod prąd. Budowanie poczucia własnej wartości wymaga ciągłej pracy nad sobą, bo prawdziwe korzystanie z wolność nie jest czynnością jednorazową. Pracując nad sobą budujemy w sobie przekonanie, że jesteśmy gotowi dokonywać odważnych wyborów i że wolno nam  realizować cele, które są zgodne z nami. Żyjemy w cywilizacji wielokrotnego wyboru. Możemy wykonywać życiu wiele zajęć, prac, a także dokonywać ciągłej zmiany swojej świadomości. Możemy się uczyć nowych umiejętności i rozwijać pasje. To wszystko wymaga rozwijania w sobie ciągłej gotowości do decydowania o różnych aspektach swojego życia i poczucia się godnym doświadczania tych zmian.
Jeżeli pokonamy opinie środowiska, w którym żyjemy, ustalimy sobie swoje cele i będziemy pracowali nad własnym poczuciem wartości łatwiej nam będzie wykorzystywać dar wolnej woli.

02 maja 2015

Sztuka świadomego wykorzystania czasu




Ostatnie wpisy poświęciłem rozważaniom dotyczącym tego jak odzyskać wolność w codziennym działaniu. Mówiąc inaczej, jak doświadczać tego, że w naszym życiu dzieje się to czego chcemy, dzięki czemu możemy rozwijać nasze pasje, talenty i najwłaściwsze umiejętności, które przybliżają nas do oczekiwanego obrazu nas samych. W odzyskaniu wolności pomagają nam OWOCE WOLNOŚCI.
1.      PEŁNA (100 %) ODPOWIEDZIALNOŚĆ za to co robimy
2.      ŚWIADOME PODEJMOWANIE DECYZJI
3.      PODEJMOWANIE DZIAŁAŃ zgodnie z przyjętymi decyzjami
Konsumując te owoce odzyskujemy wolność w tym co robimy. Żeby konsumowanie wolności było przyjemne i pełne, dzisiaj opowiem o czwartym owocu wolności– ŚWIADOMYM WYKORZYSTYWANIU CZASU.
Skomplikowane urządzenia zwykle uruchamiane są przez jakiś przycisk. Włączenie, lub wyłączenie tego przycisku powoduje, że to skomplikowane urządzenie działa, lub się zatrzymuje. W pewnym momencie swojego życia odkryłem, że chcąc dobrze wykorzystywać czas trzeba też włączyć takie specjalne dwa przyciski mentalne (przekonania). Ich uruchomienie rozpoczyna ŚWIADOME WYKORZYSTANIE CZASU.
Przekonanie nr 1
SZANUJĘ CZAS, BO CZAS MA WARTOŚĆ.
W naszej zmaterializowanej kulturze doskonale wiemy, że wartość stanowią: nieruchomości, pieniądze, złoto, waluty narodowe, urządzenia, prawa autorskie i mnóstwo innych wartości, które księgowi nazywają aktywami.
W procesie tradycyjnej edukacji kompletnie przemilczane jest to, jak cenny jest czas.
Codziennie 24 godziny zamieniamy na wykonywanie określonych czynności. To, jak zagospodarowujemy każdą minutę swojego życia, wpływa na rezultat w postaci naszych parametrów życiowych, które przejawiają się poprzez: zdrowie, relacje, zarobki, naszą wiedzę, umiejętność panowania nad emocjami, czy nasz rozwój duchowy.
Widząc u człowieka dobrze wysportowana sylwetkę wiadomo, że zainwestował on swój czas w wiedzę dotyczącą diety, poświęcał też czas na regularne treningi. Wiedząc, że ktoś zarabia spore pieniądze oczywiste jest to, że systematycznie zamieniał swoje plany w działania i szukał rozwiązań poświęcając czas na określone czynności. Widząc serdeczne relacje pomiędzy osobami, można być pewnym, że w zbudowanie takich relacji zainwestowały swój czas na rozmowy, spotkania, wymianę myśli.
Czas jest niematerialnym aktywem, które JEST dla każdego dostępne BEZPŁATNIE. I pewnie dlatego, że czas w ciągu życia każdej osoby jest nieograniczony (każdy ma go tyle samo do dyspozycji w ciągu doby), to tak mało jest ceniona jako wartość.
Przyzwyczailiśmy się, że czas dostajemy codziennie za darmo w prezencie od Wszechświata przez 365 dni w roku 24 godziny na dobę. Ponieważ nie wszyscy ten dar cenią, to tak łatwo możemy go roztrwonić na bezcelowe życie.
Przekonanie nr 2
WIEM W JAKIEJ ROLI WYSTĘPUJE
Chcąc świadomie wykorzystywać czas trzeba sobie określić ROLĘ w jakiej w tym życiu chcę występować.
Ja realizuję się w kilkunastu, np.:
Jestem ojcem Zuzi i Mai, moich dwóch wspaniałych córek. Jestem mężem kochanej Moniki. Jestem prezesem zarządu Uzdrowiska Rabka S.A. Jestem blogerem, szkoleniowcem, a także gospodarzem domu, kierowcą i zaopatrzeniowcem. Mam też pasje i przyjemności oraz przyjaciół, którym poświęcam uwagę i czas.
Określając swoje role unikniemy marnowania czasu. Dzięki temu możemy planować każdy tydzień skupiając się na działaniach, które prowadzą nas do świadomego osiągnięcia pożądanych rezultatów w różnych obszarach naszego życia.
SZTUKA ŚWIADOMEGO WYKORZYSTANIA CZASU polega więc na poszanowaniu czasu jako WARTOŚCI i określeniu sobie ROLI życiowej, jaką chcemy odgrywać w swoim życiu.

29 kwietnia 2015

Sztuka podejmowania działania


Większość dzieci przejawia naturalną zdolność do marzenia. Jeżeli podczas dorastania i procesu tradycyjnej edukacji szkolnej, ta zdolność nie zostanie zatrzymana, dzieci stając się coraz bardziej dorosłe, mają szansę wprowadzać swoje marzenia w życie. Gdy staną się ODPOWIEDZIALNE, ta szansa jest na wyciągnięcie ręki.
Dorosły człowiek, który przejmuje w 100 % odpowiedzialność za swoje życie, może ŚWIADOMIE WYBIERAĆ. Dokonanie wyboru określonego działania to zaledwie początek drogi do realizacji marzeń. Czy ta droga jest łatwa. Myślę, że SZTUKA PODEJMOWANIA DZIAŁANIA jest najważniejszą i najtrudniejszą umiejętnością w naszym życiu. Pozwala ona przenosić nasze marzenia w rzeczywistość. Dlaczego, skoro podejmowanie DZIAŁANIA jest takie ważne, ludzie tak łatwo rezygnują z realizacji swoich marzeń i nie podejmują działania? Wśród odpowiedzi umieściłbym następujące przyczyny:
1.      Podejmowanie działania wymaga wyrobienia w sobie nowych nawyków myślowych, systematycznego powtarzania i przestawienie się na inne czynności w ciągu dnia, co początkowo wywołuje dyskomfort. Ludzki umysł nie lubi zmian, stąd sporo podjętych DECYZJI nie przeradza się w systematyczne DZIAŁANIA, lub podjęte działania nie staja się normą, nawykiem, codziennością.
Stąd tak wiele postanowień noworocznych dotyczących diety, ćwiczeń, czy jakiejkolwiek innej samodyscypliny, zamiera już w pierwszym tygodniu stycznia u prawie 90 % osób, które sobie coś postanowiły.
2.      Podjęcie działania wymaga jasno sprecyzowanego planu działania, ale sporo ludzi nie uczyło się planowania i nie wiedzą, że sporządzanie planu ułatwia skuteczne i szybkie podejmowanie działania.
3.      Brakuje motywacji w trudnych momentach, kiedy zaczyna nas dopadać zniechęcenie. Zwykle zniechęcenie pojawia się wtedy, kiedy oczekujemy szybkich rezultatów, a one jeszcze nie nadeszły.
4.      Sporo osób podejmuje decyzje o podjęciu działania, ale tak naprawdę rezultat nie jest dla nich WAŻNY. Skoro nie jest, to łatwo odpuszczają działanie i wracają do punktu wyjścia.
Japońskie przysłowie mówi: "Można stać nieruchomo w nurcie strumienia, ale nie w ludzkim świecie.
SZTUKA PODEJMOWANIA DZIAŁANIA to trzeci OWOC WOLNOŚCI, który jest dostępny dla tych, którzy kosztowali dwóch poprzednich owoców (PEŁNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ za siebie i ŚWIADOME DECYDOWANIE o tym co wybrać). Gdy podjęte działanie nie jest kontynuowane, lub w ogóle nie zaczęło być realizowane, warto sobie zadać 2 pytania:
1.      Czy czuję się w pełni odpowiedzialny za to jaki rezultat chcę osiągnąć w wyniku działania?
2.      Czy wybrałem najwłaściwszy sposób, żeby ten rezultat osiągnąć?
Odpowiedzi na powyższe pytania pomogą nam ponownie skutecznie podjąć działanie.
Trzeci OWOC WOLNOŚCI prowadzi nas do SZTUKI WYKORZYSTANIA CZASU, która jest czwartym OWOCEM WOLNOŚCI, ale o tym jak go smakować napiszę w kolejnym wpisie.

25 kwietnia 2015

4 filary wolnego wyboru?





Jakiś czas temu……………. 

  1. 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm, o czym 28 października 1989 r  oznajmiła w pamiętnych słowach Joanna Szczepkowska. Od tego czasu Polska uzyskała wolność polityczną w samostanowieniu swojej polityki względem innych państw, swoich obywateli i sposobu kształtowania relacji społecznych.
  2. W listopadzie 1989 roku runął Mur Berliński, co zapoczątkowało przemiany geopolityczne w Europie Środkowo-Wschodniej. Nastąpiło zjednoczenie Niemiec, podział Czechosłowacji na Czechy i Słowację, oraz powstanie  Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi oraz Ukrainy jako samodzielnych państw byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.
  3. W styczniu 1989 roku weszła w życie Ustawa o działalności gospodarczej, która była najbardziej wolnościową deklaracją dotyczącą możliwości robienia biznesu w powojennej Polsce.
  4. W 1990 dokonano pierwszej publicznej transmisji danych, dzięki której powstał INTERNET, który daje coraz bardziej wolny dostęp do informacji, wiedzy i wymiany poglądów na całym świecie.
Dzięki tym wydarzeniom możemy podejmować decyzje dotyczące tego, kto ma sprawować władzę, możemy swobodnie przemieszczać się pomiędzy krajami, pozyskiwać wiedzę, informację. Możemy szybciej i skuteczniej przesyłać, przetwarzać i przechowywać dane. Możemy szybciej, lepiej i piękniej istnieć w świadomości naszych znajomych, rodziny, bliskich.
To wszystko to tylko potencjał dotyczący sposobu naszego uczestnictwa we Wszechświecie.
Jeśli stajemy się ODPOWIEDZIALNI za swoje życie w 100 % kosztujemy pierwszego owocu wolności. ODPOWIEDZIALNOŚĆ prowadzi nas do sztuki DOKONYWANIA ŚWIADOMEGO WYBORU. Rozwijając tę sztukę uczymy się świadomie i odpowiedzialnie podejmować DECYZJE.
Podejmowanie DECYZJI, to drugi owoc WOLNOŚCI.
Po czym poznać człowieka, który w poczuciu PEŁNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI podejmuje DECYZJE?
Jest spokojny, pewny tego co robi, nie obwinia innych za swoje decyzje, nie narzeka i nie żali się na otoczenie. Wie, że zdecydował najlepiej jak potrafił w danym momencie, bazując na informacjach i wiedzy jaką wtedy posiadał. Ten spokój i opanowanie buduje w przekonaniu, że skoro jest odpowiedzialny na 100 % to znaczy, że sam potrafi znaleźć najlepsze rozwiązanie. WYBIERA, DECYDUJE i czuje się w tym swobodnie za każdym razem, kiedy ma to zrobić.
Nawet jeżeli konsekwencje tych decyzji będą rozbieżne z pierwotnymi oczekiwaniami, to przyjmie to z pokorą, jako lekcję. Robi tak dlatego, bo wie, że popełnianie błędów jest jednym ze sposobów w jaki się uczymy. Gdy znów będzie miał WYBIERAĆ, zrobi to równie spokojnie i równie pewnie jak wtedy, od kiedy nauczył się tego, jak ODPOWIEDZIALNIE podejmować DECYZJE.